Impreza już dawno musiała się skończyć gdyż gdy wróciłam do domu
zastałam w nim tylko Agnieszkę siedzącą na kanapie w salonie.
Dziewczyna gdy tylko mnie zobaczyła poderwała się z miejsca i podchodząc do mnie rzekła.
- Gdzieś ty była ?!! Wiesz jak się martwiłam i...-urwała widząc w jakim jestem stanie.
-Boże Wiktoria co się stało? Kwiatuszku- po wypowiedzeniu przez dziewczynę ostatniego słowa rozpłakałam się na dobre. Olivier tak do mnie mówił. Teraz wszystko będzie mi go przypominało.
-Ej Wiki co się dzieje? Pamiętaj że możesz mi wszystko powiedzieć.
- No..bo..on-zaczełam ale Aga mi przerwała.
- Chodź do salonu ..nie będziemy rozmawiać w drzwiach. - udałyśmy się do salonu.
- poczekaj zrobię nasza ulubioną kawę i wszystko mi opowiesz-powiedziała próbując poprawić mi humor. .co na nic się zdało.
Chwilę później siedziałam na kanapie z gorącym kubkiem kawy.
- no to opowiadaj-zachęciła mnie kuzynka.
Opowiedziałam jej wszysko ze szczegółami nie żałując przy tym łez.
- hej spokojnie-usiadła obok mnie pocierając moje plecy dając mi tym samym do zrozumienia że mam w niej oparcie.
- Napewno wszystko da się naprawić ,będzie dobrze-uśmiechnęła sie lekko.
- Tego nie da się już naprawić. To koniec.-powiedziałam wybuchając kolejną dawką płaczu.
- Nie możesz się poddać .Rozumiesz?-spytała na co ja przytaknęłam.
- Co z tego skoro on mnie nienawidzi. Amanda miała rację jestem dziwką..nic nie wartą dziwką.
- Nie,nie jesteś..słuchaj jesteś najlepszą osoba jaką znam. Jesteś miła,zabawna,piękna,utalentowana, przyjacielska,zawsze służysz pomocą..mam wymieniać dalej?-zapytała na co ja kiwnęłam przecząco.
- Dziękuję. .za to że jesteś. .kocham cię-powiedziałam przytulając ją.
-Ja ciebie też...A teraz idź odpocznij..widać że jesteś zmęczona..za dużo wrażeń jak na jeden dzień.
-Masz rację. .dobranoc. - powiedziałam i skierowałam się ku schodom prowadzącym na górę a następnie do mojego pokoju...
Umyłam się i przebrałam. Będąc w łóżku przyłożyłam głowę do poduszki. Ostatnie co zobaczyłam przed zamknięciem oczu to twarz Oliviera.
Zasnełam....

Bum bum bum...Ta dam ..rozdział 17 ..
Jeżeli rozdział się spodobał zostaw po sobie ślad ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz