Archiwum bloga

niedziela, 21 lutego 2016

Rozdział 14

Korzystając z tego że dzisiaj mam wolne , bo od jutra nagrywamy postanowiłam pozwiedzać trochę miasto. Szybko się odświeżyłam i przebrałam .

Po czym spakowałam do torebki , telefon,błyszczyk,gumę,słuchawki,okulary przeciwsłoneczne i pieniądze.

Wyszłam z apartamentu ów wcześniej zamykając go. Ruszyłam korytarzem w stronę windy, jednak przypomniałam sobie o bardzo istotnej rzeczy. Wypadałoby powiedzieć komuś że wybieram się na miasto.
Tak też zrobiłam. Zawróciłam kierując się w stronę pokoju Colina.
Stojąc przed drzwiami zapukałam , a po  chwili usłyszałam “proszę„
Nacisnęłam klamkę i weszłam do pokoju.

Colin leżał na łóżku i sprawdzał coś na telefonie. Gdy zauważył kto przyszedł odłożył urządzenie na szafkę i podniósł się do pozycji siedzącej po czym spytał.
-Czy coś się stało?
-nie, tylko przyszłam ci powiedzieć że idę pozwiedzać miasto-wytłumaczyłam.
-Dobrze tylko z ochroną. Nigdy nie wiadomo co może się stać. Gdyby coś ci się stało szefowa urwała by mi głowę.Zaraz przyślę do ciebie jakiegoś ochroniarza-rzekł.
-Jasne , dzięki jakby co to będę na dole w holu.
-ok.
-jeszcze raz dzięki.-powiedziawszy to wyszłam z pomieszczenia zamykając za sobą drzwi.

Już 3 godziny chodzę po mieście oczywiście z obstawą. Zdążyłam już chyba pozwiedzać wszystko . Zakupami również nie pogardziłam.
W jednym sklepie kupiłam wszystko co chciałam.

Wprawdzie to tylko dwa komplety. Ale to one najbardziej mi się podobały.
Spojrzałam na zegarek , który wskazywał 16:55.
Czas wracać. Zapłaciłam za zakupy i wyszłam ze sklepu.

Ostatnimi siłami doczołgałam się do pokoju. Jedyne o czym teraz marzyłam to sen. Nie wiem co mnie podkusiło  na zwiedzanie miasta. No cóż w końcu jestem Wiktoria Kwiatkowska mnie nie ogarniesz.
Pierwsze co zrobiłam po wejściu to udałam się do łazienki w celu odświeżenia się.
Po skończonej czynności wskoczyłam w moją piżamkę składającą się z szarej bokserki jak i również krótkich szarych spodenek.
Zasłoniłam zasłony w oknach.
Następnie położyłam się w łóżku zgarniając z szafeczki telefon.
Weszłam jeszcze na fb,instagrama,twittera oraz pudelka.
W całym internecie aż huczało o akcji na lotnisku ze mną w roli glównej.
Gdy zegar wskazywał  20:00 oczy same zaczęły się mi zamykać. Nawet nie wiem kiedy odpłynęłam.
������������������������
Rozdział taki se.
No ale cóż, postaram się aby następny był ciekawszy.
Standardowo jeżeli ci się podobało
Zostaw po  sobie ślad!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz