Korzystając z tego że dzisiaj mam wolne , bo od jutra nagrywamy postanowiłam pozwiedzać trochę miasto. Szybko się odświeżyłam i przebrałam .
Po czym spakowałam do torebki , telefon,błyszczyk,gumę,słuchawki,okulary przeciwsłoneczne i pieniądze.
Wyszłam z apartamentu ów wcześniej zamykając go. Ruszyłam korytarzem w stronę windy, jednak przypomniałam sobie o bardzo istotnej rzeczy. Wypadałoby powiedzieć komuś że wybieram się na miasto.
Tak też zrobiłam. Zawróciłam kierując się w stronę pokoju Colina.
Stojąc przed drzwiami zapukałam , a po chwili usłyszałam “proszę„
Nacisnęłam klamkę i weszłam do pokoju.
Colin leżał na łóżku i sprawdzał coś na telefonie. Gdy zauważył kto przyszedł odłożył urządzenie na szafkę i podniósł się do pozycji siedzącej po czym spytał.
-Czy coś się stało?
-nie, tylko przyszłam ci powiedzieć że idę pozwiedzać miasto-wytłumaczyłam.
-Dobrze tylko z ochroną. Nigdy nie wiadomo co może się stać. Gdyby coś ci się stało szefowa urwała by mi głowę.Zaraz przyślę do ciebie jakiegoś ochroniarza-rzekł.
-Jasne , dzięki jakby co to będę na dole w holu.
-ok.
-jeszcze raz dzięki.-powiedziawszy to wyszłam z pomieszczenia zamykając za sobą drzwi.
Już 3 godziny chodzę po mieście oczywiście z obstawą. Zdążyłam już chyba pozwiedzać wszystko . Zakupami również nie pogardziłam.
W jednym sklepie kupiłam wszystko co chciałam.
Wprawdzie to tylko dwa komplety. Ale to one najbardziej mi się podobały.
Spojrzałam na zegarek , który wskazywał 16:55.
Czas wracać. Zapłaciłam za zakupy i wyszłam ze sklepu.
Ostatnimi siłami doczołgałam się do pokoju. Jedyne o czym teraz marzyłam to sen. Nie wiem co mnie podkusiło na zwiedzanie miasta. No cóż w końcu jestem Wiktoria Kwiatkowska mnie nie ogarniesz.
Pierwsze co zrobiłam po wejściu to udałam się do łazienki w celu odświeżenia się.
Po skończonej czynności wskoczyłam w moją piżamkę składającą się z szarej bokserki jak i również krótkich szarych spodenek.
Zasłoniłam zasłony w oknach.
Następnie położyłam się w łóżku zgarniając z szafeczki telefon.
Weszłam jeszcze na fb,instagrama,twittera oraz pudelka.
W całym internecie aż huczało o akcji na lotnisku ze mną w roli glównej.
Gdy zegar wskazywał 20:00 oczy same zaczęły się mi zamykać. Nawet nie wiem kiedy odpłynęłam.
Rozdział taki se.
No ale cóż, postaram się aby następny był ciekawszy.
Standardowo jeżeli ci się podobało
Zostaw po sobie ślad!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz