Archiwum bloga

niedziela, 21 lutego 2016

Rozdział 8

Po powrocie do domu jeszcze długo niebyłam w stanie zasnąć. Nie mam pojęcia czy to przez ekscytujące wydarzenia , które miał miejscę dzisiejszego  wieczoru czy też przez przemęczenie. Jednego byłam pewna od jutra moje życie ulegnie zmianie.

         ****
Następnego ranka obudziłam się z potwornym bólem głowy. Obym tylko nie była chora. Powoli zwlekłam się z łóżka i udałam się do toalety w poszukiwaniu czegoś przeciwbólowego.
(Tak dla jasności bohaterka wszystkie leki przeciwbólowe trzyma w specjalnej szafce która znajduje się w łazience tuż obok lustra. No to czytajcie sobie dalej �� )
Znalawszy poszukiwany lek zeszłam do kuchni po picie.
Usiadłam przy wysepce i połknęłam lek. Ból powoli ustawał. Spojrzałam na zegarek który wskazywał 9:30. Długo sobie pospałam.
Jakoś specjalnie nie byłam głodna. Postanowiłam , że zjem coś na mieście. Jako że nic specjalnego nie miałam do roboty powoli zaczełam się przygotowywać.

15 minut później byłam wpełni gotowa.
Miałam na sobie białą bokserkę z narzuconym na nią czarnym sweterkiem.Blado różowe rurki a na nogach moje ulubione czarne vansy.
Co do makijażu nic nadzwyczajnego. Lekki make-up w odcieniach różu. I blado różowy błyszczyk.
Zgarnełam klucze z blatu. Założyłam płaszcz i wyszłam z domu zamykając go. Klucze wrzuciłam do torebki , a następnie wsiadłam do taksówki którą wcześniej zamówiłam.

Podczas jazdy podziwiałam widoki za oknem i rozmyślałam nad tym co będzie. Nagle pojazd się zatrzymał i kierowca rzekł
-Jesteśmy na miejscu. Należy się 12$.
-Proszę- podałam mu odliczoną kwotę następnie się pożegnałam i opuściłam taksówkę ,która odjechała.

Wziełam głeboki odech i ruszyłam w stronę dużych oszklonych drzwi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz